Kontekst badania
W instalacjach wodociągowych obiektów ochrony zdrowia umywalki do mycia rąk stanowią element szczególnie narażony na trwałe skażenie mikrobiologiczne. Dotyczy to zwłaszcza oddziałów intensywnej terapii, gdzie wysoka częstotliwość użytkowania, obecność wilgoci oraz skomplikowana geometria odpływów sprzyjają odkładaniu się osadów i tworzeniu warstw biologicznych wewnątrz syfonów. Jednym z najczęściej identyfikowanych mikroorganizmów w takich warunkach jest Pseudomonas aeruginosa, bakteria zdolna do długotrwałego przetrwania w instalacjach wodociągowych i odporna na rutynowe procedury czyszczenia. W praktyce szpitalnej obserwuje się sytuacje, w których standardowe płukanie umywalek środkami dezynfekcyjnymi nie zapobiega nawrotom skażenia. Autorzy badania podjęli więc próbę oceny, które środki i sposoby dezynfekcji są rzeczywiście skuteczne w ograniczaniu tego zjawiska w warunkach eksploatacyjnych oddziału intensywnej terapii dziecięcej.
Cele i hipotezy
Głównym celem pracy było porównanie skuteczności trzech powszechnie stosowanych środków dezynfekcyjnych oraz trzech metod ich aplikacji w eliminowaniu Pseudomonas aeruginosa z umywalek do mycia rąk. Autorzy założyli, że sam dobór środka chemicznego nie jest wystarczający, jeśli czas kontaktu z powierzchnią oraz sposób wprowadzenia do instalacji są zbyt krótkie lub niedostosowane do warunków panujących w odpływach. Postawiono hipotezę, że metody zapewniające dłuższy kontakt środka dezynfekcyjnego z wewnętrznymi elementami umywalki będą skuteczniejsze niż krótkotrwałe płukanie, które oddziałuje głównie na powierzchnie łatwo dostępne.
Metody badawcze
Badaniem objęto dziewięć umywalek użytkowanych intensywnie w oddziale intensywnej terapii dziecięcej, w których wcześniej wielokrotnie stwierdzano obecność Pseudomonas aeruginosa. Umywalki podzielono na trzy grupy, w których testowano różne kombinacje środków i metod dezynfekcji. Zastosowano preparat chlorowy o umiarkowanym stężeniu, roztwór chlorku benzalkoniowego oraz alkohol etylowy o stężeniu siedemdziesięciu pięciu procent. Każdy ze środków aplikowano przy użyciu jednej z trzech metod: krótkiego płukania, czasowego zalewania umywalki i odpływu środkiem dezynfekcyjnym oraz powolnego wprowadzania środka bezpośrednio do syfonu z wydłużonym czasem oddziaływania. Skuteczność oceniano na podstawie liczby bakterii przed dezynfekcją, bezpośrednio po jej zakończeniu oraz po upływie jednej doby, co pozwalało ocenić zarówno efekt natychmiastowy, jak i trwałość uzyskanego rezultatu.
Rezultaty badań i ich interpretacja
Uzyskane wyniki pokazały wyraźnie, że skuteczność dezynfekcji zależy zarówno od rodzaju zastosowanego środka, jak i od sposobu jego użycia. Alkohol etylowy charakteryzował się bardzo silnym działaniem bezpośrednim. Bezpośrednio po dezynfekcji nie stwierdzano obecności Pseudomonas aeruginosa, a liczba drobnoustrojów na badanych powierzchniach była znikoma. Efekt ten okazał się jednak krótkotrwały. Po dwudziestu czterech godzinach w wielu przypadkach obserwowano ponowne pojawienie się bakterii, co wskazuje, że środek ten działa głównie na powierzchniach łatwo dostępnych, natomiast nie eliminuje trwałych zanieczyszczeń wewnątrz odpływu.
Preparat chlorowy wykazywał nieco słabszy efekt natychmiastowy, jednak jego działanie było znacznie bardziej stabilne w czasie. W szczególności metoda polegająca na czasowym zalewaniu umywalki i odpływu roztworem chlorowym prowadziła do całkowitego usunięcia bakterii i w większości przypadków zapobiegała ich ponownemu pojawieniu się po upływie jednej doby. Wynik ten sugeruje, że kluczowe znaczenie ma odpowiednio długi czas kontaktu środka dezynfekcyjnego z wewnętrznymi elementami instalacji, gdzie gromadzą się osady i zanieczyszczenia biologiczne.
Najmniej skuteczny okazał się chlorek benzalkoniowy. Zarówno bezpośrednio po dezynfekcji, jak i po upływie dwudziestu czterech godzin, w części umywalek nadal wykrywano Pseudomonas aeruginosa. Oznacza to, że środek ten, mimo powszechnego stosowania w praktyce, nie zapewnia wystarczającej skuteczności w warunkach silnego i utrwalonego skażenia odpływów.
Porównanie metod aplikacji jednoznacznie wykazało ograniczenia prostego płukania. Metoda ta pozwalała jedynie na chwilowe zmniejszenie liczby bakterii, po czym następował szybki nawrót skażenia. Zdecydowanie lepsze rezultaty uzyskano przy metodach opartych na zalewaniu lub wydłużonym oddziaływaniu środka w obrębie syfonu. Z punktu widzenia eksploatacyjnego metoda zalewania okazała się najbardziej racjonalna, ponieważ łączyła wysoką skuteczność z prostotą wykonania i nie wymagała dodatkowych urządzeń.
Wnioski
Badanie pokazuje, że skuteczna dezynfekcja umywalek w obiektach ochrony zdrowia nie może opierać się wyłącznie na krótkotrwałym płukaniu instalacji. Najlepsze rezultaty uzyskano przy zastosowaniu preparatu chlorowego w metodzie czasowego zalewania, która zapewniała zarówno usunięcie skażenia, jak i ograniczenie jego nawrotu. Dla inżynierów sanitarnych oznacza to, że procedury utrzymania higieny instalacji powinny uwzględniać nie tylko dobór środka dezynfekcyjnego, ale przede wszystkim sposób jego kontaktu z elementami instalacji najbardziej narażonymi na odkładanie się zanieczyszczeń.
Ograniczenia zakresu badawczego
Autorzy zwracają uwagę, że badanie obejmowało niewielką liczbę umywalek i zostało przeprowadzone w jednym obiekcie, co ogranicza możliwość bezpośredniego przeniesienia wyników na inne typy oddziałów i instalacji. Nie analizowano również długookresowego wpływu stosowanych środków na trwałość materiałów instalacyjnych ani skutków wielomiesięcznej eksploatacji przy regularnym stosowaniu dezynfekcji chlorowej. Zagadnienia te wymagają dalszych badań, szczególnie z punktu widzenia projektowania i eksploatacji instalacji sanitarnych w obiektach ochrony zdrowia.
Artykuł opublikowano w Scientific Reports
