Kontekst badania
Zanieczyszczenie środowiska mikroplastikami stanowi narastający problem globalny, obejmujący nie tylko środowiska wodne i glebowe, lecz także powietrze, w tym powietrze wewnętrzne. Szpitale, ze względu na intensywne wykorzystanie materiałów syntetycznych w tekstyliach, wyposażeniu i opakowaniach, mogą być istotnymi źródłami emisji mikroplastików do środowiska wewnętrznego. Szczególną uwagę zwraca się na pralnie szpitalne, gdzie procesy prania, suszenia i obsługi tekstyliów sprzyjają uwalnianiu mikrowłókien. Pomimo rosnącego zainteresowania mikroplastikami w ściekach z pralni. Wiedza na temat ich emisji do powietrza pozostaje ograniczona, a tym samym stopień narażenia inhalacyjnego personelu nie jest wystarczająco znany. Badanie dotyczyło obiektów ochrony zdrowia i regionów Bliskiego Wschodu.
Cele i hipotezy
Celem badania było:
- ilościowe określenie stężenia wdychanych mikroplastików w powietrzu pralni szpitalnej,
- charakterystyka ich morfologii, składu polimerowego i barwy,
- wstępna ocena potencjalnego narażenia zawodowego personelu pralni.
Autorzy postawili hipotezę, że pralnie szpitalne stanowią istotne źródło mikroplastików unoszących się w powietrzu, a dominującą frakcją są włókna syntetyczne pochodzące z tekstyliów szpitalnych.
Metody badawcze
Badania przeprowadzono w centralnej pralni Szpitala im. Imama Rezy w Meszhedzie (Iran). Pobór próbek powietrza realizowano przez cztery kolejne dni, dwa razy dziennie (rano i po południu), z wykorzystaniem osobistego próbnika powietrza o przepływie 0,5 L/min i czasie próbkowania 40 minut.
Zebrane cząstki analizowano przy użyciu:
- mikroskopii optycznej do zliczania i klasyfikacji cząstek,
- spektroskopii w podczerwieni z transformacją Fouriera do identyfikacji rodzaju polimeru – FTIR (Fourier Transform Infrared Spectroscopy),
- skaningowej mikroskopii elektronowej do oceny morfologii włókien – SEM (Scanning Electron Microscopy),
- spektroskopia rentgenowska z dyspersją energii do analizy składu pierwiastkowego EDX (Energy-Dispersive X-ray Spectroscopy).
Dodatkowo mierzono temperaturę, wilgotność względną i prędkość przepływu powietrza. Analizy statystyczne obejmowały testy korelacji Pearsona, testy t oraz analizę wariancji ANOVA.
Rezultaty badań i ich interpretacja
We wszystkich próbkach potwierdzono obecność mikroplastików unoszących się w powietrzu pralni. Stężenia mieściły się w zakresie od około 43 600 do 67 000 cząstek/m³, co plasuje je w górnym zakresie wartości raportowanych dla środowisk wewnętrznych o intensywnej aktywności tekstylnej.
Dominującą formą były mikrowłókna, a analiza FTIR wykazała, że przeważającym polimerem był poliamid (nylon), typowy dla odzieży i tekstyliów szpitalnych. Analizy SEM ujawniły włókna o średnicach rzędu kilku–kilkudziesięciu mikrometrów i długościach dochodzących do ponad 1 mm, co sprzyja ich unoszeniu się w powietrzu i potencjalnej inhalacji.
Aż 97% cząstek stanowiły mikroplastiki czarne, co autorzy wiążą z dominacją ciemnych tkanin szpitalnych, takich jak mundury, koce i zasłony. Nie stwierdzono statystycznie istotnego wpływu temperatury, wilgotności ani prędkości przepływu powietrza na stężenie mikroplastików w krótkim okresie badawczym.
Wnioski
Badanie jednoznacznie potwierdza, że pralnie szpitalne są istotnym źródłem mikroplastików w powietrzu wewnętrznym, a personel tych pomieszczeń może być narażony na ich inhalację. Uzyskane wyniki wskazują na potrzebę uwzględniania mikroplastików jako nowego czynnika ryzyka w ocenie jakości powietrza wewnętrznego i bezpieczeństwa pracy w ochronie zdrowia. Autorzy podkreślają konieczność dalszych badań nad skutecznością środków ograniczających emisję, takich jak usprawniona wentylacja czy lokalne odciągi.
Ograniczenia zakresu badawczego
Do głównych ograniczeń badania należą:
- krótki czas trwania pomiarów (4 dni),
- niewielka objętość pobieranego powietrza, co zwiększa niepewność ilościową wyników,
- badanie przeprowadzone w jednym obiekcie, co ogranicza możliwość uogólniania rezultatów,
- brak analizy wpływu konkretnych parametrów operacyjnych pralni (np. wsadu, rodzaju detergentów, temperatury suszenia).
Autorzy wskazują, że przyszłe badania powinny obejmować dłuższy monitoring, większe wolumeny próbkowania oraz komponent toksykologiczny, aby lepiej ocenić potencjalne skutki zdrowotne.
Artykuł opublikowano w Scientific Reports
